Fotograficzne przechwałki cz. 1 🙂 Ślub i romantyczny plener Sylwii i Marka

Powrót

Fotograficzne przechwałki cz. 1 🙂 Ślub i romantyczny plener Sylwii i Marka

Fotograficzne realizacje czyli zdjęcia ślubne Sylwii i Marka

Dzisiaj coś z innej beczki 🙂 A to dlatego, że będziemy się chwalić. Tak, tak moi mili czasami trzeba pozbyć się tej odrobiny skromności i skoro Para Młoda a tak bardzo docenia wykonaną przez nas pracę pomyśleliśmy że może poza portfolio warto i tutaj kilka ujęć pokazać. W końcu piękne śluby, cudowne plenery i bajkowe miejsca oraz pełna uczuć i wzruszeń fotografia to zawsze przyjemny temat, no ale fajnie jest też uwiecznić zabawne miny i momenty 🙂 A właśnie taką przyjemność miałam na ślubie Sylwii i Marka, dla których ten dzień okazał się w ogóle nie straszny. No ale zacznijmy od początku czyli… przygotowania.

Przygotowania

Oboje szykowali się w swoich rodzinnych domach, często spotykam się z tym że Młodych w czasie przygotowań zjadają nerwy… a tu nic  Spokój, radość i trochę zniecierpliwienia, „Kiedy już ten Marek przyjedzie”. Właśnie to lubię. Wiadomo ślub to ogromne przedsięwzięcie, dużo rzeczy do przemyślenia i organizacji. W tym całym rozgardiaszu często umyka to co najważniejsze, a przecież kiedy nadchodzi ten wyjątkowy dzień możecie się w końcu skupić na sobie zapomnieć o całym szykowaniu, o całym świecie bo to Wy jesteście najważniejsi  I wiecie co? Oni tak właśnie zrobili.

Wszystko pięknie zaplanowane. Kosmetyczka na czas, fotograf… no oczywiście że na czas 😉 Była nawet chwila na posiedzenie wypicie herbatki i zjedzenie przepysznego rosołku  Ze swojej strony mogę podziękować mamie Panny Młodej za jedną z najlepszych zielonych herbat jakie w życiu piłam, przesyłam ogromne pozdrowienia. Wiecie co jest najlepsze? Nie wszystko poszło idealnie i zgodnie z planem. Kamerzysta przyjechał później przez problemy na drodze i co? I nic. Po co się denerwować, był czas, był uśmiech, ujęcia z przygotowań zostały nagrane, nic się nie stało. Zero nerwów. I to jest cudowne podejście.

I w ten oto sposób Marek podjechał uroczyście pod dom Sylwii no i musiał przekupić jej braci żeby w ogóle wpuścili go do niej.

W końcu bracia musieli ulec, jakby nie patrzeć argumenty przedstawiane przez świadka były nie do podważenia 😉 No i odjazd… oczywiście w stronę kościoła.

Kościół

A tam czekały już pierwsze dokumenty. Ja zaś miałam to szczęście by doświadczyć całkowicie nie zestresowanej Panny Młodej.

No oczywiście pojawiły się też uśmiechy 😉 Oraz pełne skupienie u świadków w czasie podpisywania.

U młodych? Chwila skupienia pojawiła się dopiero na progu kościoła, ale potem szybko wrócili do ustalonych wcześniej norm.

Za to po nałożeniu sobie obrączek nie mogli się nacieszyć i… nagadać.

Po wyjściu z kościoła nastały życzenia. A nie ukrywajmy gości było sporo. Zaś po dotarciu na salę okazało się że to Sylwia będzie rządzić w tym małżeństwie, w końcu jakby nie patrzeć trafiła wódkę. Co zresztą po jej twarzy widać bezbłędnie 😉

Wesele

No a co potem? Potem to już tylko zabawa i to nie byle jaka tylko do białego rana. Goście dopisali na każdym kroku udowadniając jak świetnie się bawią jednocześnie sprawiając wiele radości nie tylko Młodym ale i mnie osobiście  Serdecznie dziękuję za wszystkie pozowane ujęcia które pojawiły się jak tylko zobaczyliście że to właśnie na Was kieruje obiektyw jak i te całkowicie spontaniczne, które udało mi się złapać w czasie Waszej zabawy Każde z tych zdjęć to niepodważalny dowód na to jak dobrze bawiliście się na weselu. Kolejnym jest to że, jak mi zdradziła Sylwia przy odbiorze pamiątek, ku wielkiej radości jej i Marka wesele było przedłużane. No i to się właśnie nazywa dobra zabawa.

No ale bądźmy szczerzy Młodzi i świadkowie też nie próżnowali więc jak w takim towarzystwie miałoby nie być dobrej zabawy.

Tak więc jak to się mówi… zdrówko gości 😉

Plener Ślubny

No ale która Panna Młoda nie marzy o tym by założyć swą olśniewającą suknię jeszcze raz? Już odpowiadam, każda 😉 I właśnie od tego są plenery. W tym wypadku bajeczne, romantyczne, pełne uroku i miłości. Nie ma co gadać pogoda nam dopisało, miejsca stworzyły bajkę a światło je dopełniło. W końcu plener ślubny ma być wyjątkowy. To właśnie na nim możemy pobawić się ujęciami, miejscami i kadrami. Dzięki temu staje się dopełnieniem całego ślubu  A my naprawdę się staramy by oddawane Wam kadry plenerowe były wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.

Dowodem na to mogą być słowa z tego właśnie pleneru „Przemek dmuchaj” Kiedy to mój mąż po tym jak ustawiłam się do zdjęcia po raz enty z całej siły dął w pozrywane własnoręcznie dmuchawce nadając zdjęciom magii. Efekt końcowy tego zabiegu możecie ocenić sami na końcowych zdjęciach 😀 Mi nie pozostaje nic innego jak podziękować małżonkowi za cierpliwość do mojej osoby 😉

Mam nadzieję że znieśliście jakoś nasze przechwałki, a może Wam się nawet spodobały? Mi na pewno podobała się praca z Sylwią i Markiem i ze wszystkimi ich bliskimi. Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za zaufanie.

Po więcej zdjęć z naszych ślubów zapraszam do naszej galerii ślubnej w portfolio fotograficznym

Ola z Salvatore Dell Arte.

By |2018-09-18T21:34:49+00:00Wrzesień 18th, 2018|Fotografia, Realizacje|0 Comments

About the Author:

Witaj, jestem Ola i z przyjemnością zostanę Twoim fotografem.. Co mogę o sobie napisać… cóż, moja praca jest moją pasją. Twierdząc że samo zamiłowanie do fotografii nie wystarczy poparłam swoje umiejętności odpowiednimi dokumentami kształcąc się w tej właśnie dziedzinie. Tworząc zdjęcia szukam nietypowych kadrów, gry światła a także niepowtarzalnych uczuć i emocji. W swoich ujęciach chcę zatrzymać wyjątkowe chwile i wydarzenia a czasem uchwycić magię której nikt inny nie dostrzega. Każde zdjęcie poddaje dokładnej obróbce tak by było ono doskonałe w każdym calu. Dla mnie fotografia jest możliwością zachowania wspomnień, pewnego rodzaju zatrzymaniem czasu. Zależy mi by ujęcia które stworzę były ponadczasowe i nawet za kilkadziesiąt lat wywoływały wzruszenie i uśmiech u oglądających. Jeśli chcesz spojrzeć na świat moimi oczami lub masz jakąś wizję na sesję zapraszam, razem na pewno stworzymy coś wyjątkowego 🙂

Leave A Comment